Wednesday, 20 January 2010

ale w nauce...

ale w nauce mi idzie i to całkiem nieźle.
Idę jak burza, piątka za piątką.
Śmieję się w twarz przeciętniakom.

To miłe uczucie, połechtać się jedną z czterech piątek na roku.

Tylko szkoda, że te oceny nie są mi do niczego potrzebne. Wiedza, owszem tak. Ale oceny?
No, może stypa będzie wyższa za rok.

PS: idę po wpis,
kolejne b.db czeka.

0 comments: